Możesz bardzo chcieć schudnąć, często o tym myśleć i nadal nie wykonać planu danego dnia. Większość programów słabo radzi sobie z tą luką między zamiarem a działaniem. Nie zamkniesz jej, próbując jeszcze mocniej czegoś chcieć.
Motywacja zmienia się z dnia na dzień
Motywacja jest stanem, na który wpływają sen, stres, nastrój i aktualne obowiązki. Jednego ranka plan wydaje się prosty, innego brakuje chęci bez wyraźnego powodu. System, który działa tylko przy wysokiej motywacji, będzie regularnie zawodził.
Użyteczne pytanie brzmi więc: co mogę zrobić w zwykły, płaski dzień bez czekania na odpowiedni nastrój?
Przygotuj krótką listę działań
Wybierz kilka czynności, które mają niską barierę:
- zapisz następny posiłek;
- zjedz jeden wcześniej przygotowany posiłek;
- wyjdź na dziesięciominutowy spacer;
- wróć do zwykłej pory zakończenia jedzenia;
- sprawdź dzisiejsze dane bez oceniania całego tygodnia.
Nie musisz w gorszy dzień realizować najbardziej ambitnej wersji planu. Minimalne działanie utrzymuje kontakt z procesem i ułatwia powrót do pełnego rytmu.
Odróżniaj wymówkę od potrzebnej korekty
Czasem rozsądnie brzmiący argument służy unikaniu działania. Innym razem odpoczynek lub większy posiłek są rzeczywiście potrzebne. Nie zakładaj z góry, że każdy sygnał organizmu jest wymówką.
Pomagają zasady ustalone wcześniej: minimalny spacer, zakres kalorii, plan awaryjnego posiłku i konkretne sygnały, przy których zmniejszasz obciążenie. Dzięki nim decyzja nie zależy wyłącznie od chwilowego nastroju.
Poczucie tożsamości przychodzi później
Nie musisz najpierw poczuć się zdyscyplinowaną osobą. Powtarzane działania stopniowo budują dowód, że potrafisz wracać do planu także w zwykłe dni. To nie oznacza, że wszystko stanie się łatwe. Oznacza, że masz własną historię wykonanych kroków, na której możesz się oprzeć.



